×

Pomóż
Borysowi

W pełni cieszyć się życiem

0

Nasz cel:

Pomóż teraz

Poznaj jego historię

Czasami bywa tak, że śmierć opiekuna jest wybawieniem dla psa... to przykre, ale tak było w przypadku Borysa- przepięknego długowłosego owczarka skrajnie zaniedbanego i przetrzymywanego w okropnych warunkach. Jak odebraliśmy psa łzy same płynęły, nikt nie mógł uwierzyć, że ten ledwie chodzący pies ma trzy lata!!!

To był szok! Natychmiast szpital i wielotorowe badania, żeby zobaczyć, jak go ratować. Borys miał tyle chorób, że cudem jest, iż nadal żyje. Zaniedbane i nieleczone w przeszłości zapalenie uszu wciąż daje o sobie znać. Borys chodząc przechyla tułów w lewą stronę - prawdopodobnie w wyniku powikłań po zapaleniu uszu, ma uszkodzony błędnik...cierpi także na kardiomiopatię oraz rozstrzeń serca. Miesięczny koszt leków Borysa to ok 1000zł + karma hipoalergiczna. Psiak przyjmuje cardisure, apoquel, furosemid, digoxin, enarenal. Dla nas leczenie Borysa to ogromny koszt, którego sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.

U nas w przytulisku Borys wypiękniał, nabrał chęci do życia. Jest pod stała opieką kardiologa, przyjmuje leki, je specjalną karmę i zakochał się w owczarce Wetce :) Udało się zrobić dla niego tak wiele. Możliwe, że naprawdę jego życie będzie krótkie z powodu wad serca, ale uwierzcie on chwyta z radością każdy dzień.

Leczenie, utrzymanie Borysa, to obciążenie dla finansów tak małej Fundacji , jak nasza. Z ogromna wdzięcznością przyjmiemy każda pomoc. :)

Pomóż teraz

Pomóż mu osiągnąć cel

Podaj swoje dane. Określ kwotę. Przyłącz się do zbiórki!

To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
- -
Proszę Wybrać Date Urodzenia
+48
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
  • Łącznie 0 osób pomogło

Udostępnij

O fundacji Znajdki

Dlaczego znajdki? Trafiają do nas znalezione - nikomu nie potrzebne... bo stare, bo chore, niepotrzebnie rozmnożone, zmarł opiekun i nie ma kto się zając, wyrzucone z pseudohodowli, bo już zysku nie przynoszą... Znalezione przez ludzi, którzy chcą dać im nowe, często lepsze życie. Czasami po raz pierwszy w długim życiu zasypiają bezpieczne, najedzone, spokojne. Robimy to co wszyscy pomagający zwierzętom: ratujemy, leczymy, socjalizujmy, kastrujemy, otaczamy troską, kochamy. Wiemy, że najtrudniej jest tym niepełnosprawnym i chorym - bez szans na adopcję. Dlatego w naszym Przytulisku znajdują dom do końca życia. Psy z wypadków poruszające się na wózkach, neurologicznie lub genetycznie uszkodzone, dzikie, bardzo chore. Dla nas ważne, bo mają tylko nas. Prawda jest taka, że pomagać im możemy tylko wtedy, gdy ktoś pomoże nam. Fundacja utrzymuje się z darowizn ludzi dobrej woli - takich jak TY. Wspólnie możemy więcej :)

Dowiedz się więcej