×

Pomóż
Wampirkowi

Poczuć się lepiej

0

Nasz cel:

Dowiedz się więcej Pomóż teraz

Poznaj jego historię

Wampirek trafił do nas prawie dwa lata temu. Był ciężko ranny po potrąceniu przez samochód. Oprócz wielu innych urazów, połamane miał kości pyszczka, przez co jedzenie sprawiało mu ogromny ból. Miał jednak ogromną wolę przetrwania i udało mi się wrócić do normalnego funkcjonowania (Chociaż pojęcie "normalne funkcjonowanie" jest tu bardzo optymistyczne).

Wampirek ma problemy z oddychaniem. Skrzywiona przegroda nosowa (jak podejrzewamy), uniemożliwia swobodne zaczerpnięcie powietrza i każdy wdech to dla niego spory wysiłek. Ponadto, leczenia wymagały jego zęby. W jego pyszczku był ogromny stan zapalny i ropnie, które wywoływały ból i uniemożliwiały jedzenie. No i na koniec, jakby tych jego cierpień było mało, na jego główce zauważyliśmy zmiany nowotworowe, które również wymagają operacji.

Wampirek jest w tej chwili leczony na miejscu, ale do pełni zdrowia jeszcze długa droga. Część badań i zabiegów będzie musiała być wykonana w Lublinie lub Krakowie, gdyż wymaga specjalistycznego sprzętu i diagnostyki.

W chwili obecnej, nasze środki finansowe wystarczą jedynie na spłatę bieżących faktur. Nie stać nas na jego leczenie, a ciężko nam dłużej obserwować, jak to kocie uosobienie dobroci i łagodności cierpi...

Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu jego opieki weterynaryjnej. Wspólnymi siłami musi się udać.

Pomóż teraz

Pomóż mu osiągnąć cel

Podaj swoje dane. Określ kwotę. Przyłącz się do zbiórki!

To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
- -
Proszę Wybrać Date Urodzenia
+48
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
To pole jest wymagane.
  • Łącznie 0 osób pomogło

Udostępnij

O Kociej Wyspie

Już od jakiegoś czasu zajmujemy się pomocą bezdomnym i wolno żyjącym kotom w naszej okolicy. Przez ten czas, w nasze ręce trafiały koty domowe, które z jakiegoś powodu trafiły na ulicę, koty chore, skrzywdzone przez ludzi, ale także te dzikie – wolnożyjące, które po udzieleniu pomocy zostały wypuszczane.
Trafiają też do nas ludzie, którzy chcą pomagać. Jedni finansowo, inni działaniem… Stąd pomysł stworzenia Fundacji. Naszą rolą jako organizacji, ma być skoordynowanie różnych form pomocy, ale też szerzenie świadomości i empatii w stosunku do zwierząt. Za środki pozyskane ze zbiórek i darowizn zamierzamy finansować leczenie i karmienie kotów bezdomnych i wolnożyjących. Konieczne jest również przeprowadzanie kosztownych sterylizacji, aby ograniczyć populację i tym samym zjawisko bezdomności. Dla kotów najbardziej potrzebujących, jedynym ratunkiem będzie znalezienie domów stałych lub tymczasowych.

Dowiedz się więcej